Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Aktualny stan budynków B i C  (Przeczytany 107812 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Megs

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 69
  • Płeć: Kobieta
  • Nowy użytkownik
    • Zobacz profil
  • Budynek: B
  • Klatka: 16
Odp: Aktualny stan budynków B i C
« Odpowiedź #555 dnia: 17 Wrzesień, 2015, 11:56:57 »
Witam,
mam pytanie: czy ktoś wymieniał wkładki do zamków w budynku B i wie jaki jest rozmiar górnej wkładki?  :D

sama sobie teraz odpowiem ;D może komuś się przyda: w bud. B pasują wkładki 27/40 :)

Reklama Google

  • Użytkownik
Reklamy utrzymują forum
Dochód z reklam jest przeznaczony na utrzymanie forum (serwer i domena)

Odp: Aktualny stan budynków B i C

Offline Megs

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 69
  • Płeć: Kobieta
  • Nowy użytkownik
    • Zobacz profil
  • Budynek: B
  • Klatka: 16
Odp: Aktualny stan budynków B i C
« Odpowiedź #556 dnia: 11 Październik, 2015, 10:11:20 »
dzisiaj rano miała miejsce taka sytuacja...
8:30 wróciłam z pracy i chciałam wjechać do garażu. Niestety brama nie działała na pilota. Próbowałam ją otworzyć ręcznie, ale także się nie dało. Głupio mi było o tej godzinie w niedziele zadzwonić do zarządcy, ale jak skończyły mi się pomysły to nie było wyboru (bo miejsc parkingowych jak wiadomo u nas deficyt), i zgłosiłam to i zapytałam jak to otworzyć (bo może głupia jestem a instrukcji nie ma ;)) no i powiedział mi, że jest niedziela 8:50 rano i on nie pracuje, ale żeby otworzyć manualnie przez ciągnięcie tego łańcucha a on jutro to zgłosi do producenta... No rozumiem gościa, bo każdy ma prawo do odpoczynku więc szybko podziękowałam i się rozłączyłam... Ciągnę dalej ten łańcuch i dalej nic... Przypatrzyłam się konstrukcji i widzę, że linka z tej szpuli się osunęła i stąd problem. Szpula wysoko, ja nisko więc poszłam po stołek... Po drodze na szczęście spotkałam sąsiada, który także wybierał się do garażu i tak się złożyło, że potrafił tą bramę naprawić. Sąsiad zręcznie to naprawił jakimiś kluczami, podniósł bramę i kryzys zażegnany, wjeżdżać można :)
w tym czasie żona sąsiada zadzwoniła do zarządcy i pokrzyczała na niego. Więc po wszystkim zarządca dzwoni do mnie i na mnie nakrzyczał, że kłamię, że nie chciał przyjechać, bo on mi tylko mówił, że jest po drugiej stronie Wrocławia... Człowieka nie rozumiem, krętaczy stracznie, wszak proszę drodzy sąsiedzi...
NIE ZAMYKAJCIE BRAMY DO PÓKI NIE NAPRAWI JEJ PRODUCENT :)